Jak ubrac sie zima „na cebulke”?

Jak ubrać się zimą „na cebulkę”?

W sezonie przeziębienia i grypy zalecane jest ubierać się w sposób powszechnie zwany „na cebulkę”. Nie oznacza to jednak, że musimy przez to wyglądać tak, jakby przybyło nam dodatkowych kilogramów! Oto kilka sprawdzonych pomysłów, jak chronić się przed zimnem tak, aby nie odbyło się to kosztem wcięcia w talii i płaskiego brzucha.

Chroń szyję

Ta jedna z najbardziej narażonych na infekcje części naszego ciała jest wręcz stworzona do noszenia dodatków. Szalik czy klasyczny golf, w połączeniu z dopasowaną marynarką, będą dobrze wyglądać, a do tego zapewnią dodatkową warstwę i ochronę przed wychłodzeniem i ewentualnym przeziębieniem.

Zwróć uwagę na materiał

O wystąpieniu czy zwalczeniu infekcji w sezonie przeziębienia i grypy może nawet decydować fakt, z jakich tkanin wykonane są wybierane przez nas ubrania. Na przykład wełna słynie ze zdolności do utrzymywania ciepła. Pomiędzy skręconymi włóknami wełnianymi tworzą się niewielkie wolne przestrzenie wypełnione powietrzem, które zachowują ciepło pochodzące zarówno z naszego ciała, jak i z zewnątrz.

Mądry dobór warstw

Poszczególne warstwy mogą działać zarówno na naszą szkodę, jak i na korzyść. Wystarczy tylko mądrze zdecydować, gdzie kończą się ich granice. Ciepłe skarpety, grube rękawice i klasyczna wełniana czapka zapewnią odpowiednią izolację tych części naszego ciała, z których ciepło ucieka najszybciej.

Efekt „cebulki”

Części ciała chronione kilkoma warstwami zapewnią ciepło także tam, gdzie warstw będzie mniej. Zacznij od podkoszulka. Na to warto założyć dodatkową koszulkę, swetrów i ciepłą kurtkę, na przykład puchową lub kurtkę narciarską. Połącz to z czarnymi obcisłymi legginsami – dzięki temu Twoje nogi będą wyglądać na szczuplejsze.

To tylko kilka wskazówek, jak zadbać o zdrowie, zachowując równocześnie estetyczny strój, który nie dołoży nam kilku dodatkowych kilogramów na wadze. Wciąż możemy wyglądać modnie! Wiemy, że sezon przeziębienia i grypy może mocno przytępić nasze samopoczucie, ale nie pozwólmy, aby osłabił też nasze poczucie dobrego smaku i stylu.